• Polska przyjęła milion uchodźców z Ukrainy” – wypowiedź Pani Premier Beaty Szydło w styczniu 2016 r. w Strasburgu. W wypowiedzi tej nastąpiła pomyłka, gdyż do dn. 11 stycznia 2016 r. Polska przyjęła 4640 wnioski o status uchodźcy od obywateli Ukrainy. W 2015 roku Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców wydał 760 decyzji o umorzeniu postępowania, 1753 decyzji negatywnych, 6 decyzji o udzieleniu zgody na pobyt tolerowany, 18 decyzji o udzieleniu ochrony uzupełniającej i tylko dwie decyzje o nadaniu statusu uchodźcy dla obywateli Ukrainy.
  • W mojej ocenie jest tak, że dwa dni temu testowano otworzenie nowego szlaku napływu muzułmańskich emigrantów do Europy. I ten test odbywał się na granicy polsko-białoruskiej. I my nie doprowadziliśmy do tego, żeby ten szlak został otworzony” – wypowiedź ministra Mariusza Błaszczaka z dn. 1 września 2016 r. dotycząca sytuacji na polsko-białoruskiej granicy w Terespolu. Według danych Straży Granicznej i Urzędu do Spraw Cudzoziemców przez przejście graniczne w Terespolu wjechało do Polski w latach 1999 – 2015 ponad 90 tysięcy cudzoziemców proszących w Polsce o status uchodźcy. W większości pochodzili oni z rejonów muzułmańskich: Czeczenia, Inguszetia, Dagestan, Kazachstan, Tadżykistan. Terespol nie mógł być zatem typowany do „otworzenia nowego szlaku napływu muzułmańskich emigrantów do Europy”. Osoby wnioskujące o status uchodźcy w Terespolu nie są „emigrantami”, a uchodźcami.
  • W sobotę Fundacja im. Stefana Batorego organizuje manifestację wobec rzekomo narastającej w Polsce w 2015 r. przemocy na tle narodowościowym, rasowym i wyznaniowym”. 

„Gazeta Polska Codzienna” [link]

W czasie kryzysu emigracyjnego w Europie i po kampanii wyborczej w Polsce narosła fala mowy nienawiści i przemocy na tle narodowościowym. W wielu polskich miastach były organizowane manifestacje pod hasłami: „Podlasie bez imigrantów”, „Polska dla Polaków”, „Chcemy kotleta, nie Mahometa”.


  • "UJAWNIAMY! Imigranci z Niemiec przechodzą na polską stronę. Poza kontrolą:

Imigranci przebywający w niemieckich obozach bez problemu przekraczają polską granicę. Przebywają w Polsce nielegalnie. Straż graniczna i policja bagatelizują problem. Nie kontrolują tego zjawiska. Nie potrafią nawet ocenić jego skali, a tym bardziej ewentualnych zagrożeń, jakie ono niesie.

Po zachodniej stronie Nysy Łużyckiej i Odry działa wiele ośrodków, w których niemieckie służby umieściły imigrantów. Jako osoby, które dopiero starają się o status uchodźcy, nie mogą oni swobodnie podróżować po Europie. Tymczasem pojawiają się w wielu przygranicznych miastach po naszej stronie. Nie zaprzeczają temu ani policjanci, ani funkcjonariusze służby granicznej.

Nie interweniowaliśmy dotychczas w takich zdarzeniach, ale od osób handlujących papierosami przy przejściu wiemy, że imigranci przechodzą przez granicę i robią u nas zakupy – przyznaje „Codziennej” podkom. Antoni Owsiak z Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu.

Podobnie dzieje się niemal na całej granicy z Republiką Federalną. Większą część granicy kontroluje Nadodrzański Oddział Straży Granicznej. Tam zweryfikowaliśmy nasze informacje. Okazały się prawdziwe. Choć pogranicznicy bagatelizują sprawę. – To są bardzo sporadyczne historie – przekonuje mjr Irena Skuliniec z NOSG, ale zarazem informuje, że tylko w tym roku zatrzymano ok. 60 obywateli Syrii, Pakistanu i Iranu. Przyznaje, że byli oni zarejestrowani do złożenia wniosku o azyl i „posiadane przez nich dokumenty nie pozwalają im na przekroczenie granicy”.

Najczęściej do takiego ujawnienia dochodzi w miejscowościach przygranicznych, np. w Słubicach, Gubinie, Zgorzelcu – dodaje mjr Skuliniec.

Wszyscy rozmówcy „Codziennej” zgodnym chórem zapewniają, że imigranci nie wszczynają burd, nie dokonują kradzieży... – U nas nie ma takiego problemu – twierdzi st. asp. Beata Olszewska z Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu (przejście z Ahlbeck). O spokoju zapewnia również policja w Żarach (wielki bazar w Łęknicy i przejście z Bad Muskau).

Północny fragment zachodniej granicy nadzoruje Morski Oddział Straży Granicznej. Jego funkcjonariusze także zatrzymują „uchodźców”.

W pierwszym kwartale tego roku nasi funkcjonariusze odnotowali zaledwie kilka wypadków pobytu [...] cudzoziemców (obywatele Iranu, Algierii i Syrii), którzy ubiegali się w Niemczech o status uchodźcy. Zdarzenia miały miejsce w pobliżu miejscowości przygranicznej Krajnik Dolny i dotyczyły osób, które przyjechały tam na zakupy” – informuje porucznik Andrzej Juźwiak z MOSG.

Niepokoić może użycie zwrotu „zaledwie”, zresztą ton lekceważenia pojawiał się niemal we wszystkich rozmowach. Tymczasem ponad pół setki nielegalnych imigrantów w ciągu trzech miesięcy budzi autentyczny niepokój. Ci zatrzymani tłumaczyli, że chcieli zaoszczędzić kilka euro na zakupach, ale czy były wśród nich osoby, które ruszyły w głąb Polski? Odpowiedzi brak.”[link]

Straż Graniczna prowadzi bardzo szczegółowe statystyki dotyczące zatrzymania cudzoziemców przebywających w Polsce nielegalnie. Operowanie przez autora tekstu zwrotami typu: „UJAWNIAMY! Imigranci z Niemiec przechodzą na polską stronę. Poza kontrolą”, „pogranicznicy bagatelizują sprawę”, „Niepokoić może użycie zwrotu „zaledwie”, zresztą ton lekceważenia pojawiał się niemal we wszystkich rozmowach. Tymczasem ponad pół setki nielegalnych imigrantów w ciągu trzech miesięcy budzi autentyczny niepokój” służy wywołaniu lęków społecznych i strachu przed cudzoziemcami. Określenie „pół setki” gra na wyobraźni, bo już liczebnik „50” nie zrobiłby takie wrażenia na czytelniku.


  • „Coś niebywałego! Soros otworzył w Polsce organizację „Refugees Welcome Polska”! Pomaga ściągać uchodźców!

Bankster George Soros sponsoruje kolejną organizację, która z butami wchodzi do Polski. Projekt nosi nazwę „Refugees Welcome Polska” i umożliwia zaadoptowanie do swojego domu imigranta, który spełnia kryteria obywatela.

Organizacja działa już w kilku krajach i właśnie zaczyna swoje wojaże w Polsce.

Na stronie internetowej refugees-welcome.pl można znaleźć wszystkie niezbędne informacje, dotyczące przebiegu adaptacji w swoich domu imigranta.

Oto część z pytań na które można znaleźć odpowiedź klikając w witrynę:

- Jak długo może/musi mieszkać u mnie uchodźca?

- Jak szybko po rejestracji mogę się spodziewać nowego współlokatora?

- Co się dzieje od momentu zgłoszenia mieszkania do momentu wprowadzenia się uchodźcy?

- Jak wyglądają formalności związane z wynajmem pokoju? Czy uchodźca za niego płaci?

- Czy mogę zarejestrować pokój, jeśli nie mam możliwości udostępnienia go za darmo?

- A co, jeśli ja i mój współlokator się nie dogadamy?

Organizacja pomaga również sfinansować podróż imigranta do Polski, a jeśli jest taka potrzeba to nawet jego pobyt w naszym kraju!

Jak działalność organizacji ma się do obowiązującego w Polsce prawa? Czy nie powinna przypadkiem zostać zdelegalizowana skoro rząd Beaty Szydło zapowiedział, że nie będziemy przyjmować imigrantów?” [link]

Polska przyjmuje uchodźców od momentu podpisania Konwencji Genewskiej w 1991 r. Rząd Beaty Szydło zapowiedział, że nie podejmiemy się akcji relokacji i przesiedleń uchodźców z Grecji, Włoch i Bliskiego Wschodu. W tekście pojawiło się niepasujące do całego kontekstu słowo „Imigrant”, które w dyskusji społecznej, w mediach i w internecie było niewłaściwie, zamiennie stosowane jako synonim słowa „uchodźca”. 

„Refugees Welcome Polska” nie jest organizacją, a inicjatywą społeczną w kilku krajach. Każda organizacja w Polsce musi posiadać rejestr w Krajowym Rejestrze Sądowym. Inicjatywy społecznej nie można zdelegalizować, gdyż nie posiada ona osobowości prawnej.


  • „Tysiące Czeczenów wciąż próbuje dostać się do Polski! Sytuacja na granicy jest bardzo napięta:

Tysiące Czeczenów wciąż usiłuje dostać się do Polski przez Terespol. Mimo wyraźnych sygnałów płynących zarówno od strony stosownego polskiego ministra, zdecydowanej postawy polskich pograniczników, którzy nie dają nadziei na przekroczenie granicy i odsyłają na Białoruś, Czeczeni, Tadżycy i Uzbecy nie tracą nadziei.

Sytuację panująca w Terespolu, sposób traktowania czeczeńskich obywateli podróżujących z Brześcia, opisali ze szczegółami Sylwia Czubkowska i Michał Potocki. Tekst opublikował portal forsal.pl. Autorzy wskazują na problem nieprzestrzegania praw człowieka przez polskich pograniczników, którzy niemal pastwią się psychicznie i fizycznie nad Czeczeńcami. Powołując się na relacje białoruskiego wolontariusza i działaczki broniącej praw człowieka, serwują nam politycznego thrillera, w którym są źli polscy pogranicznicy, chronieni przez polskiego ministra i dobrzy Białorusini, zatroskani o nieprzestrzeganie praw człowieka w Polsce. To oni przecież alarmują stosowne instytucje o powadze sytuacji na granicy w Terespolu. Kończące tekst słowa o deklaracji białoruskiej policji, że w Brześciu uchodźców dużo, ale przestępczość nie rośnie a właściwie nawet maleje, zmieniają ów thriller w komedię.

Cóż, Polacy zamiast teoretycznych rozważań nad stanem przestrzegania praw człowieka, wolą jednak poczucie bezpieczeństwa we własnym kraju.

Trudno nie uznać tekstu za kolejną próbę donosu na Polskę. Wszak w czasach, kiedy Czeczeni uciekali do Polski, by ocalić życie, wielu Polaków pomagało im w sposób niemal bezpośredni, biorąc na utrzymanie całe rodziny. Nie było wtedy procedur, tak bardzo przyjaznych jak dziś i było wielkim ryzykiem. Dziś tym ryzykiem byłoby bezrefleksyjne przyjęcie tysięcy uchodźców.[link]

W Polsce od momentu podpisania Konwencji Genewskiej, czyli od roku 1991, istnieją procedury prawne i socjalne dotyczące osób poszukujących w naszym kraju statusu uchodźcy. Największa fala uchodźców z Czeczenii dotarła do Polski po roku 1999 r., w którym wybuchła II wojna rosyjsko-czeczeńska. Czeczeni trafiali do ośrodków dla uchodźców. Polacy nie brali na utrzymanie całych rodzin czeczeńskich. 


  • Straż graniczna nie wpuszcza do Polski nielegalnych, muzułmańskich imigrantów . Lewacy płaczą . Pochwały z Austrii:

W tym roku z polskiej granicy odesłano już 42,3 tys. obcokrajowców, w analogicznym okresie ubiegłego roku było to 17,7 tys. Liczba odsyłanych osób wzrosła więc ponad dwukrotnie. Z tego w tym roku odmówiono wjazdu na teren naszego państwa 4,3 tys. Tadżykom, przy czym w ubiegłym roku w tym samym okresie liczba niewpuszczonych Tadżyków to było 568 osób. Sprawa zaniepokoiła oczywiście lewicujące, ponadnarodowe organizacje od "praw człowieka", które natychmiast wszczęły alarm. Nie spodobało im się bowiem, że do Polski nie są wpuszczani Czeczeni i Tadżykowie.[link]

W 2016 r. Straż Graniczna odmówiła wjazdu na terytorium RP …. Cudzoziemcom, którzy przedstawili cel wjazdu niezgodny z deklarowanym. Sytuacja ta dotyczyła przede wszystkim obywateli Ukrainy i Białorusi. Do granic Polski nie dotarło w tym roku 4,3 tys. Tadżyków.


  • Domagamy się ekstradycji syryjskiego uchodźcy, który w Niemczech zamordował ciężarną Polkę:

W ostatnich dniach zalała nas fala informacji o zamachach dokonanych w Niemczech przez imigrantów. W niedzielne popołudnie w Reutlingen Syryjczyk, przy użyciu maczety, zamordował obywatelkę Polski. Kukiz ’15 będzie domagał się od prokuratora generalnego wystąpienia z wnioskiem o ekstradycję obywatela Syrii. Powinien on odpowiedzieć przed polskim wymiarem sprawiedliwości i odbyć karę w polskim więzieniu.

Tomasz Rzymkowski: Te osoby dokonują tak okropnych zbrodni, tym razem zbrodni dokonano na ciężarnej kobiecie. Nie chcemy aby przestępca, który zamordował naszą Obywatelkę odbywał karę w luksusach jak Andreas Breivik.

Adam Andruszkiewicz: Kukiz ’15 na terenie całego kraju prowadzi zbiórkę podpisów pod wnioskiem o rozpisanie referendum w sprawie przyjmowania uchodźców. Chcemy, aby to Obywatele Polski mogli zdecydować, czy chcą przyjmować islamskich imigrantów, a nie bezwarunkowo zgadzać się na kwoty jakie narzuca Unia Europejska.” [link]

W wypowiedzi mamy błędnie stosowany zamiennik „imigrant” do słowa „uchodźca”. Uchodźca nie jest imigrantem. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, iż w grupach cudzoziemców, którzy dotarli do UE byli także chrześcijanie z Bliskiego Wschodu (Syria, Irak, Egipt) i Kurdowie/ Jezydzi (wyznawcy zoroastryzmu). Nielogiczne jest także nawiązanie do wątku Andreasa Breivika, który zamordował imigrantów na norweskiej wyspie.


  • Ks. Rafał Pastwa: Uchodźcy uciekają przed śmiercią. Jak możemy im tego zabronić?

"Jak mamy iść spokojnie na Triduum, jak możemy świętować Wielkanoc, jeśli nie myślimy o naszych siostrach i braciach - różnych wyznań i religii, którzy przeżywają dramat? Chrześcijaństwo to też zwracanie się w stronę ubogich, poszkodowanych, słabszych"[link]

Ksiądz, w ważnym dla polskich katolików okresie Wielkiejnocy, zaapelował do sumień osób, które uważają się za osoby wierzące i praktykujące swoją religię. Wypowiedź nie jest zabarwiona emocjonalnie, a odwołuje się do podstaw religii.


  • Rząd ostrzej o imigrantach

Nie widzę możliwości, aby w tej chwili do Polski przyjechali imigranci - powiedziała wczoraj premier Beata Szydło.

Poprzedni rząd zgodził się, żeby kilka tysięcy osób mogło trafić do Polski na zasadzie dobrowolności - mówiła pani premier w Superstacji. 28 krajów Unii zgodziło się na to, by przez relokację rozwiązać ten problem.” [link]

Kolejny raz mylnie użyto słowo „imigrant”, zamiast uchodźca.


  • Caritas chce liczyć obcokrajowców i uchodźców:

Białostocka Caritas chce policzyć wszystkich mieszkających w Białymstoku uchodźców. W ten sposób łatwiej będzie im pomagać. A pieniądze są m.in. na leki czy dopłaty do czynszu.” [link]

Białostocka Caritas nie musi liczyć obcokrajowców i uchodźców, gdyż Centrum Pomocy Uchodźcom w Białymstoku, prowadzone przez miejscową Caritas, działa już od 2008 r., zatrudnia uchodźców i imigrantów.


  • Białystok. Marsz Białystok wolny od imigrantów. Uchodźcy niemile widziani

Kilkaset osób przeszło przez centrum Białegostoku skandując "Białystok wolny od imigrantów".

Około 300 osób zebrało się na Rynku Kościuszki na manifestacji zorganizowanej przez ONR Białystok. Zanim ruszył przemarsz organizatorzy opowiadali nie tylko o zagrożeniach, jakie spłynęły na Europę Zachodnią po napływie fali imigrantów, ale też nawiązywali do konfliktów pomiędzy białostoczanami, a mieszkającymi w naszym mieście uchodźcami z Czeczenii. "My, jako Obóz Narodowo - Radykalny, od lat przewidywaliśmy to, co się stanie, jeśli kolejna fala imigrantów będzie napływać do Europy i równolegle ze wzrostem siły wahhabickich grup terrorystycznych na Bliskim Wschodzie i w Afryce (szczególnie Państwa Islamskiego)." [link]

Hasło „Białystok bez imigrantów” zastanawia w obliczu faktu, jak wielu mieszkańców Podlasia jest imigrantami w Stanach Zjednoczonych, Belgii, czy Wielkiej Brytanii. Potęgę gospodarczą Białegostoku w czasach zaborów budowali cudzoziemcy – Niemcy i mniejszości narodowe.


  • „Łomża nie chce imigrantów. Boi się islamizacji Podlasia. Nie ma pracy dla obcych:

Pojawienie się skupisk islamskich niesie za sobą zagrożenie. Ostatnie wydarzenia tylko to potwierdzają - mówi Jerzy Kondrat. - Wszystkie nasze działania mają służyć bezpieczeństwu w dobie dzisiejszych czasów, ale także przyszłemu, naszych dzieci i wnuków - dodaje Elżbieta Godlewska. Takie głosy nie są odosobnione. Kilkuosobowa grupa łomżan złożyła na ręce Prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego pismo z prośbą o nie wyrażanie zgody na lokowanie w Łomży imigrantów islamskich”. [link]

Kolejny raz ludność Łomży użyła argumentu, że „obawia się islamizacji Podlasia”. Hasło takie pojawiło się już w 2009 r., kiedy społeczność miasta zwróciła się do Urzędu do Spraw Cudzoziemców o zamknięcie działającego w Łomży Ośrodka dla Uchodźców. W całej Polsce mieszka około 25 tysięcy muzułmanów, jest to grupa niezauważalna w większości regionów naszego kraju. Grupa taka ani nowo przybywający do Polski uchodźcy, czy imigranci nie stanowią zagrożenia „islamizacji Podlasia”.


  •  „Imigranci napadają mieszkańców na wyspie Lesbos?

Tylko troszkę czasu trzeba by zaczęły pojawiać się tematy \" Imigranci atakują mieszkańców Łomży\" 

W erze rozbrojenia mieszkańców tego kraju, będziecie szli na RZEŹ jak barany, a każdy sprzeciw przed poderznięciem gardzieli będzie traktowany jako rasizm i przestępstwo, i to wy spedalone ludy europy będziecie pierdzieć za kratami :)

Gdzie wam do Wschodu? Gdzie do kultury? Kim wy jesteście? 

Brońcie dalej swoich okupantów, tylko później nie płakać...

I przypadkiem nie emigrować na wschód do prawdziwej narodowej kultury, bo rusofobów tam nienada... gnijcie w swoim zachodnim raju sprzedajni frajerzy :)" [link]

Tekst z forum internetowego 4lomza.pl o niezwykle negatywnym zabarwieniu i dużej ilości wulgaryzmów. Autor nie definiuje, kim są „okupanci” i „sprzedajni frajerzy”.


  •  „PiS nie wpuści uchodźców do Polski?

Konrad Szymański, przyszły minister ds. europejskich w rządzie Beaty Szydło, jednym wpisem wywołał burzę w całej Europie. Czy po atakach w Paryżu Polska rzeczywiście nie przyjmie arabskich imigrantów, wbrew ustaleniom Ewy Kopacz? Przynajmniej teoretycznie jest taka możliwość.

„Krytykowane przez nas decyzje Rady UE o relokacji uchodźców i imigrantów do wszystkich krajów UE mają wciąż status obowiązującego prawa UE. Wobec tragicznych wydarzeń w Paryżu nie widzimy jednak politycznych możliwości ich wykonania” – właśnie te słowa odbiły się szerokim echem po Starym Kontynencie. Do tego stopnia, że minister spuścił z tonu i zaczął opowiadać o gwarancjach bezpieczeństwa, które są niezbędne, by przyjąć kogokolwiek. [link]

Kolejny raz w tekstach pojawia się mylny zamiennik „imigrant” dla słowa uchodźca. Dodatkowo, zgodnie z podpisaną przez Polskę Konwencją Genewską nasz kraj ma obowiązek przyjmować uchodźców. Żadna partia nie może tego zabronić – najpierw Polska musiałaby wystąpić z Konwencji Genewskiej.


  • Watykan o Polsce: działania niektórych polityków sztucznie wywołują strach przed imigrantami

"Działania polityczne wzniecają w Polsce strach przed muzułmanami i imigrantami" - informuje "La Stampa". Włoska gazeta opisuje komunikat wydany przez Biuro Prasowe Watykanu. Komunikat ten, jak podkreśla "La Stampa", wydano kilka dni przed wizytą papieża w Polsce. Jest on w całości poświęcony problemowi uchodźców w Polsce. Przygotowano go na podstawie informacji przedstawionych przez rzecznika Episkopatu Polski. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Paweł Rytel-Andrianik wyjaśnił, że zredagowany przez niego tekst nie jest stanowiskiem rzecznika KEP, ale relacją z publikacji głównych mediów w Polsce na temat kwestii uchodźców. [link]

Włoskie i watykańskie media oparły swe informacje na wypowiedzi rzecznika Komisji Episkopatu Polski i uznały to za głos polskiego kościoła.


  • Mocny spot PiS o imigrantach, a w nim... same cytaty z polityków Platformy

1100? 5000? 10 000? a może kilkadziesiąt tysięcy imigrantów? - Prawo i Sprawiedliwość w najnowszym spocie wyborczym zestawia wypowiedzi najważniejszych ludzi w Platformie Obywatelskiej, ale i w strukturach państwa: marszałek Sejmu, premier i rzecznika rządu. Liczby w ich ustach padają różne, a do dziś tak naprawdę nie wiadomo ile ludzi w ostatecznym rachunku Polska będzie musiała przyjąć. "Czy chcesz, by oni nadal decydowali o Twoim bezpieczeństwie?" - pyta w tytule partia Jarosława Kaczyńskiego. [link]

Od samego początku unijnej dyskusji o relokacjach i przesiedleniach uchodźców było jasne, że Polska zobowiązuje się przyjąć 6 tysięcy cudzoziemców z Grecji i Włoch, i ok. 900 uchodźców z terenu Bliskiego Wschodu.


  • Polsce grozi zapaść demograficzna. Pomóc mogą imigranci

Do 2050 roku liczba mieszkańców Polski spadnie o 3 mln. Dodatkowo pogorszy się struktura populacji: mocno wzrośnie liczba osób w wieku emerytalnym, a spadnie – w produkcyjnym. Będzie to równoznaczne z brakiem rąk do pracy. Pomóc mogą imigranci, zwłaszcza z Ukrainy. Do tego potrzebna jest jednak polityka imigracyjna, która przyciągnie pracowników na polski rynek, pomoże im się zaaklimatyzować i zatrzyma ich tutaj.” [link]

Prawidłowo zredagowany tekst dotyczący sytuacji demograficznej w Polsce i potencjale, jaki dla rynku pracy niosą ze sobą imigranci z najbliższej nam geograficznie Ukrainy. 


  • Tylko 66 na 2500 gmin chce przyjąć uchodźców

Ile gmin chce przyjąć uchodźców? Okazuje się, że tylko 66 gmin spośród blisko 2,5 tys. deklaruje ich przyjęcie! Do takich wyników dotarła Rzeczpospolita.

Polska zobowiązała się przyjąć w sumie siedem tysięcy uchodźców. Nastawienie Polaków nie jest jednak pozytywne do imigrantów, o czym świadczą dane, do których dotarła Rzeczpospolita. Gminy zadeklarowały przyjęcie 435 uchodźców, w tym 113 rodzin, 212 dzieci i 27 osób samotnych. Najwięcej uchodźców – aż 179 – chce przyjąć 10 gmin w Zachodniopomorskiem, potem jest Pomorskie – 49 i Małopolskie – 35. Na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie nie ma ani jednej gminy zapraszającej azylantów - podaje Rzeczpospolita”. [link]

Kolejny tekst, w którym użyto słowa „imigrantów”, zamiast uchodźców.


  • Aż 100 uchodźców przyjedzie do 140-osobowej wsi Sulistrowiczki. Mieszkańcy w strachu!

Blady strach padł na mieszkańców wsi Sulistrowiczki na Dolnym Śląsku. Do tej 140-osobowej wsi ma przyjechać w sumie 100 uchodźców. Będą oni mieszkać w ośrodku Caritas. Mieszkańcy wsi nie wiedzą, czego mogą się spodziewać po uchodźcach, część z nich żyje od jakiegoś czasu w strachu...

Mieszkańcy wsi Sulistrowiczki na Dolnym Śląsku żyją w strachu. Wszystko przez to, że do ośrodka Caritas w ich wiosce przyjedzie stu uchodźców! W samej wsi Sulistrowiczki mieszka 140 osób. Większość z nich nie wie, czego może się spodziewać po imigrantom, którzy już niebawem pojawią się we wsi. - Postawimy policję, żeby ich pilnowała? Nie postawimy. A oni tu będą sobie chodzić. Włamywać się do domków letniskowych. Mogą różne rzeczy robić - powiedział pan Władysław, mieszkaniec wsi Sulistrowiczki, w rozmowie z TVN24. Niektórzy mieszkańcy boją się również potencjalnych chorób, które mogą przywieźć uchodźcy”[link]

Ośrodki dla uchodźców w Polsce prowadzi Urząd do Spraw Cudzoziemców, a nie Caritas. Na Dolnym Śląsku nie jest zlokalizowany żaden z działających ośrodków.


  • Kto w Polsce najbardziej nie chce muzułmańskich imigrantów. Czy postawiliby mur, jak na Węgrzech

Paweł Kukiz uważa, że byt etniczny Polski może zostać zagrożony. Podobnie Artur Zawisza z Ruchu Narodowego. – Nie chcę w Polce masowej imigracji muzułmańskiej – mówi wprost Marek Jurek z Prawicy Rzeczypospolitej. Prawica ostrzega przed zalewem obcokrajowców, drugą Szwecją, również zamachami. Co właściwie polscy politycy sądzą o imigrantach?

O swoim podejściu do imigrantów Paweł Kukiz wspominał już nieco podczas kampanii prezydenckiej. W zamieszaniu z JOW-ami chyba jednak wielu to umknęło. A mówił m.in. o tym, że młodzi emigrują, a władze sprowadzają Arabów do Polski”. [link]

W czasach PRL władze sprowadzały na studia i do pracy w Polsce młodych studentów z zaprzyjaźnionych socjalistycznych republik arabskich. Od tego czasu żaden polski rząd nie sprowadzał do naszego kraju Arabów. Według danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców w Polsce przebywa, na kartach pobytu, ok. 4200 cudzoziemców z krajów arabskich. Czy można to nazwać „masową imigracją muzułmańską”? Dodatkowo nie należy zapominać, iż w Iraku, Syrii, czy Egipcie mieszkają liczne grupy chrześcijan, których przedstawicieli odnajdziemy także wśród 4200 Arabów przebywających w RP. Nie każdy Arab jest muzułmaninem.


  • Czarzasty chce wbić klin między PiS, a Kościół?:

"Papież kocha imigrantów, PiS ich nienawidzi, papież mówi o Kościele otwartym, PiS popiera Rydzyka".

Jego zdaniem bliższa nauce papieża jest dziś … lewica. Polska lewica czeka na uchodźców tak, jak czeka na uchodźców papież Franciszek – twierdzi Czarzasty. W przeciwieństwie do chwalącego go Jarosława Kaczyńskiego –zaznacza.

Według polityka SLD w zachowaniu rządu i PiS jest dużo obłudy.

Nie można apelować o spokój do Polaków przynajmniej do czasu kiedy papież Franciszek nie wyjedzie, a jednocześnie mieć w nosie wszystkie jego nauki. Ja, jeżeli chodzi o Sojusz Lewicy Demokratycznej, mogę sobie pozwolić na dystans, natomiast PiS nie powinien – powiedział Czarzasty.

Ale dostrzega pan a propos lewicowych wizji, że te lewicowe wizje europejskie z programami multi-kulti, programami przyjmowania imigrantów, również z krajów islamskich, trochę zawiodły Europę i lewicę?” [link]

W jednym tekście znalazła się i polityka, i kościół, i papież, i imigranci. Bardzo dużo informacji i dużo emocji.


  • Czemu powinniśmy kochać muzułmanów?

Muzułmańscy uchodźcy nie są zagrożeniem dla Kościoła. Nie grozi nam zalew dżihadystów, ani prześladowania. A katoliccy hierarchowie nie dążą do zabicia chrześcijaństwa w Europie. 

Paweł Lisicki w swoim "Antyimigracyjnym manifeście" stwierdził, że apel Franciszka do europejskich parafii o przyjęcie uchodźców wskazuje na jego "utopijne pięknoduchostwo" oraz "brak związku z rzeczywistością".

Dla autora manifestu jest jasne, że "masowy napływ muzułmańskich rodzin do katolickich parafii jest prostą drogą do upadku i tak już mocno osłabionego chrześcijaństwa na Zachodzie". Pomijam już wnioski Lisickiego na temat polityki imigracyjnej oraz tego, jakimi motywami ta polityka ma się kierować. O wiele bardziej istotne są bowiem dla mnie jego tezy na temat religii i wojny kultur: chrześcijaństwa i islamu”. [link]

Papież Franciszek zrobił wiele pożytecznego dla muzułmańskich i chrześcijańskich uchodźców z Bliskiego Wschodu. Jego przedstawiciele jeździli z pomocą humanitarną na włoską wyspę Lampeduzę, biskup z Polski, odpowiedzialny w Watykanie za dobroczynność, udostępnił rodzinie syryjskich uchodźców swe mieszkanie w Rzymie. W związku z tym użycie sformułowania „braku związku z rzeczywistością” jest nie zgodne z działaniami Watykanu i Papieża w temacie pomocy uchodźcom.


  • Imigranci już tu są. Polska to dla nich namiastka europejskiego Edenu

Coraz częściej boimy się, że obcokrajowcy wkrótce odbiorą nam pracę. Niewielu jednak wie, że w naszym powiecie już pracują setki, a może nawet tysiące… Ukraińców

Według Powiatowego Urzędu Pracy w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku najwięcej imigrantów zarobkowych – aż 823 zza naszej wschodniej granicy – pracowało u nas w lutym. PUP bierze jednak pod uwagę tylko legalnych pracowników. Choć urzędnicy zapewniają, że pracodawcom grożą poważne kary za zatrudnianie „na czarno”, takie praktyki są stosowane.

Ponad sto firm z naszego powiatu oferuje lub oferowało gotowość do zatrudnienia obcokrajowca (przyjeżdżają głównie Ukraińcy, choć zdarzają się też obywatele Mołdawii, Białorusi, Gruzji i Armenii), w tym m.in. „Electrolux”, „Autoliv”, „Euro Spargel” czy „Wójcik”. Mimo że zazwyczaj są to prace tymczasowe, a stawki godzinowe nie powalają Polaków na kolana, chętnych nie brakuje. Przyjazd do Polski wiąże się jednak z pokonaniem kilku przeszkód. Przede wszystkim trzeba załatwić wizę, a potem zadbać o mieszkanie. Nie zawsze jest łatwo.

Polska najniższa krajowa? Dla nich to coś!

Scenariusz jest prosty. Wyjechać za granicę, zarobić i wrócić. Jak się powiedzie, przyjeżdżać częściej, a może nawet na stałe. Znamy to doskonale. Od lat wyjeżdżamy do Niemiec, Irlandii czy Anglii – po lepszą pracę, wyższy standard i zarobki. Dla Ukraińców namiastką europejskiego Edenu jest Polska. Widzą tu godne życie i stabilne zatrudnienie. Jeśli mogą przyjechać, korzystają z okazji.

Jedną z osób, która im pomaga jest Ryszard Wojciechowski – prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Podhajeckiej. Wspomina, jak pierwszy raz w 2008 roku ściągnął Ukraińców do pracy w Ścinawie. Od tamtej pory wiele się zmieniło, chętnych jest coraz więcej. Nie mogą jednak narzekać na brak zainteresowania pracodawców. Dlaczego? – Pracy jest sporo, a nasi wschodni sąsiedzi nie są wymagający finansowo – tłumaczy Wojciechowski. – Podam prosty przykład. Moja znajoma nauczycielka przeszła na emeryturę i dostaje 1100 hrywien. To daje jakieś 200 złotych. Żadne pieniądze. W Podhajcach można zobaczyć mnóstwo młodych osób bez pracy. Tam nie ma gospodarki, więc bezrobocie jest bardzo duże. Kto może – ucieka. Dla nich pół roku u nas to porządny zastrzyk gotówki na cały rok.

Co to oznacza, że nie są wymagający finansowo? Oficjalne dane pokazują, że w najlepszym pod względem zarobkowym miesiącu – marcu – mogli liczyć na średnią pensję rzędu 1800 złotych brutto. To o 50 złotych więcej niż obecna nasza najniższa krajowa i 50 złotych mniej niż najniższa krajowa, która będzie obowiązywała od 1 stycznia 2016." [link]

Coraz częściej boimy się, że obcokrajowcy wkrótce odbiorą nam pracę.” – cudzoziemcy nie odbierają pracy Polakom, tylko zapełniają lukę na polskim rynku pracy. Wielu Polaków wyemigrowało do pracy do Europy Zachodniej, wielu nie chce podjąć pracy, bo woli żyć na zasiłku.


 

STRONA [1] [2] [3]

     Projekt „Więcej wiedzy, mniej emocji” współfinansowany jest ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich oraz Gminy Miasto Szczecin